Jarosław Narymunt Rożyński

Czy Polska powinna posiadać broń jądrową ?

03 września 2014r

Pan Prezydent Lech Wałęsa w rozmowie z Moniką Olejnik stwierdził, że Rosja skutecznie straszy Europę wojną atomową. Jednocześnie od razu podkreślił, że Polacy nie pozwolą, by rosyjski but stanął na Polskiej Ziemi. Przypomina to wypowiedzi sprzed 1939 roku, gdy zapewniano nas, że polski żołnierz nie odda nawet guzika. Rok póżniej Polska upadła i znalazła się pod okupacją przez następne 50 lat. Bardzo łatwo jest składać deklaracje będąc politykiem, znacznie później je dotrzymać, jeżeli nie staje się ramię w ramię ze swoimi żołnierzami.

broń jądrowaWracając jednak do wywiadu warto przytoczyć inne wypowiedzi. Jednocześnie były prezydent wyraźnie wyklucza możliwość pomocy militarnej Ukrainie. Zamiast tego zaproponował, by Polska zaopatrzyła się w broń nuklearną. Trzeba przyznać, że to dość ciekawe pomysły jak na byłego przywódcę kraju, w którym przez 25 lat nie udało się wybudować drugiej linii metra bez niszczenia wszystkich budynków dookoła, oraz nie udało się wybudować korwet Gawron, ani tym bardziej porządnej infrastruktury drogowej czy kolejowej. Tupanie nogami i pokrzykiwanie w mediach niczego tutaj nie zmienia. Przyczyna głębokiego kryzysu jaki przechodzi Polska w zakresie swojego rozwoju i potencjału obronnego wynika bezpośrednio właśnie z działań pokolenia, które doszło do władzy w 1989 roku. Wychowane w komuniźmie - odtwarza schematy myślowe poprzedniej epoki.

Nie neguję oczywiście wkładu pana Lecha Wałęsy w budowę nowoczesnej Polski. Pan Prezydent Lech Wałęsa niezależnie od publikacji dotyczących jego życiorysu - nadal jest i będzie dla mnie autorytetem. Jest to wielki człowiek, mąż stanu, który wyciągnął Polskę spod cienia komunizmu. Niestety bardzo szybko okazało się, że nie wszyscy podzielają jego patriotyczny punkt widzenia i dla wielu pojawiła się po prostu okazja do bogacenia się na potęgę, kosztem upadku swojej Ojczyzny. To co mamy teraz w Polsce, to jest groteska, parodia suwerennego państwa. Mamy agencję kosmiczną, a nie mamy połączenia kolejowego Warszawy z Białymstokiem. Mamy również agencję atomową, a tymczasem nie mamy elektrowni atomowych, a kopalnie zamykamy ponieważ nie są w stanie utrzymać przylepionych do nich związków zawodowych i kół wzajemnej adoracji. Od 25 lat słyszymy, że sytuacji na kolei poprawi się, a to że do dzisiaj jeździmi pociągami wyprodukowanymi w czasach PRL ? Sorry, taki mamy klimat.

NukeBroń nuklearna w rękach polityków, którzy Polskę uważają za "twór czysto teoretyczny", "ch..j, dupa i kamieni kupa". Wyobrażacie sobie ?

Pora zejść na ziemię i zrozumieć, że tego co nie zrobiliśmy przez 25 lat nie nadrobimy w 25 miesięcy. Najtrudniej jednak przyznać się do tego, że to co do tej pory uważaliśmy za swój największy sukces, po latach okazuje się być największą porażką. System republiki parlamentarnej jaki został ustanowiony po 1989 roku, odziedziczył te same wady ustrojowe jakie były przed 1939 rokiem. Wtedy wojna pomiędzy endecją i sanacją doprowadziła do eksterminacji ludności cywilnej Polski. Kilkadziesiąt lat później wojna pomiędzy PO i PIS doprowadziła do tego, że Polska jest bezbronna wobec Niemiec lub Rosji. Pękł mit Grupy Wyszehradzkiej, Trójkąta Weimarskiego, NATO, Unii Europejskiej i bezpieczeństwa gwarantowanego przez ONZ.

SejmDopuściliśmy do władzy plebs, licząc na to, że doprowadzi on nas do dobrobytu i bezpieczeństwa. Tymczasem świnie wyżarły z koryta wszystko, co nadawało się do jedzenia, a teraz obrzucają się wzajemnie swoim własnym gównem. Polska potrzebuje rządów silnej ręki, człowieka, który najpierw zlikwiduje dominację patologicznych partii politycznych, postawi na nogi armię, a następnie gospodarkę. Dopóki nie naprawimy tego fundamentalnego błędu - kolejne pokolenia Polaków będą ginąć od agresji sąsiadów. Niezależnie od tego, czy będziemy mieli broń nuklearną, czy też nie.

Pytanie tylko czy ufamy naszym świniom na tyle, żeby dać im broń jądrową ?



- Jarosław Narymunt Rożyński,