Jarosław Narymunt Rożyński

Nie wszyscy Ukraińcy to neobanderowcy

28 sierpnia 2014r

Zbrodnie na Wołyniu były ludobójstwem i zbrodni przeciw ludzkości. Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości. Nie możemy jednak wszystkich ludzi wrzucać do tej samej szufladki. Nie wszyscy Ukraińcy byli banderowcami, nie wszyscy uważali nazistowskie Niemcy za swoich sojuszników. Zdecydowana większość zdawała sobie sprawę z tego, że III Rzesza jest takim samym bandyckim państwem jak Związek Sowiecki.

Bardzo nie podoba mi się utożsamianie wszystkich mieszkańców Ukrainy z ludźmi, którzy dokonywali mordów na Polakach. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że Ukraina jest o wiele bardziej różnorodna od Polski i trudno tam nawet dzisiaj rozróżnić, kto jest rodowitym Ukraińcem, kto Białorusinem, a kto Rosjaninem. Ostatecznie możemy przyjąć założenie, że jest to kwestia umowna i wypływająca bezpośrednio z serca każdego człowieka z osobna. Granice naszych sąsiadów praktycznie nieustannie się zmieniały, a wraz z nimi przepływ mieszkańców.

Polska powinna otworzyć się na współpracę z Ukrainą, lecz właśnie na zasadzie formowania w jasny sposób swoich oczekiwań względem polityki historycznej. Tylko poprzez ustępstwa możemy dojść do porozumienia. Musimy brać pod uwagę scenariusz, w którym w przeciągu najbliższych lat znów dojdzie do umocnienia się pozycji Rosji na Ukrainie, a wtedy to właśnie najbardziej radykalne ugrupowania banderowskie będą skierowane przeciwko interesom Polski. To co powinniśmy w tej chwili zrobić, to przede wszystkim zdecydowany, ale delikatny - nacisk dyplomatyczny.

- Jarosław Narymunt Rożyński,