Jarosław Narymunt Rożyński

Chiny interesują się Polską

26 sierpnia 2014r

W ostatnich dniach miało miejsce szereg spotkań szefa polskiego MON Tomasza Siemoniaka z ministrem obrony Chin Chang Wanquan. Nasz gość wraz z kilkuosobową delegacją oficerów chińskiej armii odwiedził m.in. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Polsko-Chińska współpraca trwa od wielu lat, co może zaskakiwać niektórych dziennikarzy głównego nurtu.

Polska - ChinyNiewiele osób wie o tym, że w Wojsku Polskim służy nie mała grupa oficerów, którzy ukończyli studia podyplomowe na Narodowym Uniwersytecie Obrony w Pekinie.

Warto wspomnieć, że jest to już druga w ciągu ostatnich dwóch lat wizyta ministra obrony Chińskiej Republiki w Dowództwie Generalnym.

Nie można przy tej okazji nie wspomnieć o tym, że Chiny w 1956 roku uratowały Polskę przed inwazją Związku Sowieckiego. Marszałek Żukow chwalił się publicznie, że potrzebuje trzy dni, aby "rozpieprzyć Polskę w drobny mak". Tymczasem w lipcu do Chin udała się delegacja z Edwardem Ochabem na czele. Przedstawiono tam nasz punkt widzenia, oraz wyjaśnienia, że chcemy dokonać zmian w swoim państwie, ale samodzielnie, bez udziału sowietów. Gdy sowieci grzali silniki, zadzwonił telefon z Pekinu z jasnym komunikatem: nie atakować Polski. Takiego telefonu zabrakło jednak w przypadku Węgier.

Czyżby czekała nas powtórka z historii ?


- Jarosław Narymunt Rożyński,