Jarosław Narymunt Rożyński

Powrót Króla Rzeczypospolitej

20 sierpnia 2014r

Bardzo niewiele wiadomości dociera do nas ostatnio ze świata. Media głównego nurtu skupiają się przede wszystkim na lokalnych konfliktach partyjnych, ideologii gender, ekscentrycznych postaciach i innych małych sprawach. Wyjątkiem są tutaj wiadomości z ogarniętej wojną Ukrainy. Tymczasem w Europie zachodzą zmiany, które dla większości polskich polityków partyjnych są największym koszmarem.

W Hiszpanii oprócz dyskusji o autonomii Katalonii trwa również debata nad przywróceniem republiki. Zmiany ustroju domaga się oczywiście lewica. Jednakże większość społeczeństwa jednoznacznie pragnie zachowania monarchii. Pomimo głębokiego kryzysu gospodarczego - Hiszpanie doskonale zdają sobie sprawę, że w takich chwilach jeszcze bardziej potrzebują stabilizacji i konsolidacji, a nie lewicowych populizmów.

Jednocześnie całkiem niedaleko, w Rumunii, ulicami miast przeszły wielkie demonstracje. Manifestacje zorganizował Narodowy Sojusz Na Rzecz Przywrócenia Monarchii. Domagano się przywrócenia na tron Króla Michała, który został wygnany z kraju przez komunistów 70 lat temu. Pomimo, że nie pełni on dzisiaj żadnego państwowego stanowiska - nadal przyjmowany jest przez rządzących w Europie z należnym honorem i szacunkiem. Gdy Król Michał po raz pierwszy wracał do Rumunii po swoim wygnaniu - w kraju wybuchły zamieszki związane z niezadowoleniem z ustroju republiki.

Również w Wielkiej Brytanii pomimo coraz większej multi-kultury, pomimo ruchu secesyjnego w Szkocji - monarchia coraz bardziej zyskuje na popularności. Królowa Elżbieta II jest odbierana przede wszystkim jako fundament gwarantujący bezpieczeństwo i stabilizację państwa. Młodzi Brytyjczycy z jeszcze większym optymizmem spoglądają w przyszłość, na młodych, przyszłych następców tronu. Wbrew niepodzielnym rządom demokratów, republikańska forma nie jest najbardziej właściwa w ocenie wielu ludzi, którzy odrzucają koncepcję mowiącą, że wszyscy jesteśmy równi i że każdą wartość i prawdę można poddać głosowaniu i debacie.

Jak zatem wygląda sprawa w Polsce ?

Korona RzeczypospolitejPrzecież wielu ludzi dostrzega ułomności systemu jaki panuje obecnie. Wpisują się w tą grupę zarówno ludzie młodzi, jak również dorośli. Niezależnie od płci - łączą tych ludzi pewne wspólne cechy. Zazwyczaj zwolennikami monarchii są ludzie posiadający dzieci oraz przedsiębiorcy lub osoby o uregulowanym trybie życia zawodowego i osobistego. Nie jest tutaj żadnym zaskoczeniem fakt, że to właśnie tacy ludzie najlepiej rozumieją potrzebę odpowiedzialności, hierarchii, miłości. Bez tych podstawowych cech nie da się poprawnie wychowaś dzieci, założyś rodziny, zbudowaś przyszłości. Widać jednoznacznie, że większośś polityków partyjnych, dla których bardzo często kot jest jedynym towarzyszem życia, nie rozumie tych wartości. Nie inaczej wygląda sytuacja w przypadku różnego rodzaju ruchów lewicowych - feministycznych, LGBT, gender i podobnych - im najbardziej monarchia jest nie w smak.

Jednak zdecydowana większośś obywateli tego kraju chce żyś w normalnym, wolnym i suwerennym państwie, bez korupcji, bez indoktrynacji, bez stresu i niepokoju. Właśnie taką stabilizację i bezpieczeństwo daje właśnie monarchia. Należy tutaj przede wszystkim zaznaczyś, że monarchia to nie jest bezwzględne poddanie się woli i każdemu życzeniu Króla.

Król nie jest panem życia i śmierci swoich obywateli, ale jest pierwszym sługą, pierwszym odpowiedzialnym za życie i bezpieczeństwo swojego Narodu. Prezydenci i premierzy się zmieniają, przychodzą i odchodzą. Król nie myśli o drugiej kadencji, nie próbuje wzbogacić się na swoich wyborcach po to by zapewnić sobie przyszłość w przypadku porażki w kolejnych wyborach. Jednocześnie nie musi ulegać populizmom, ani podążać za trendem mody.

Korona RzeczypospolitejCo najważniejsze - Król nie jest zakładnikiem mediów, nie jest marionetką w rękach najemnych dziennikarzy. Polityk partyjny musi liczyć się z tym, że dziennikarze mogą zniszczyć jego wizerunek w oczach wyborców, przedstawić go w świetle uniemożliwiającym mu wygranie kolejnych wyborów. Król nie podlega takim naciskom. Atak na Króla to atak na Państwo i z odpowiedzią aparatu państwa należy się liczyć.

Należy zadać sobie fundamentalne pytanie - czy naprawdę chcemy Polski, w której każda wartość może zostać podważona ? Czy głos pedofila odsiadującego wyrok w więzieniu jest równy głosowi matki wychowującej dwójkę dzieci ? Czy naprawdę w imię poprawności politycznej jesteśmy gotowi tolerować wszystkie wynaturzenia seksualne i psychiczne jakie barwne postacie prezentują w mediach ? Czy odpowiada nam nauka zmuszająca naszych synów do przebierania się w sukienki ? Czy naprawdę doznaliśmy już takiego upadku intelektualnego i moralnego, że godzimy się, by w szkole lekcje historii zastąpiła lekcja masturbacji ? Czy jest nam obojętne to, że "polskie obozy zagłady" zastąpiły na świecie słowo Holokaust ?

Ludzie, którzy w Polsce prezentują poglądy patriotyczne są spychani na margines. Szyderstwa i wyzwiska są na porządku dziennym. Zboczenia i anomalie są nam na siłę wpajane jako nowa normalność. Nasze dzieci są kastrowane intelektualnie w szkołach, które powinny budować ich świadomość, tożsamość, samodzielność, zaradność i postawę patriotyczną. Nie szanuje się kombatantów, którzy walczyli o naszą wolnośś, a dzisiaj odchodzą ze łzami w oczach i słowami na ustach : nie o taką Polskę walczyliśmy...

I w tym wszystkim pojawia się otwarte pytanie - co dalej ? Ludzie nie chcą rzeczywistości, która tak niewiele różni się od poprzedniego ustroju. Coraz częściej pojawia się słowo: "PRL-bis". Kiedyś przez kolejne lata rządziła jedna partia, ale tak naprawdę po 1989 roku praktycznie nieustannie również rządzi tylko jedna partia. To AWS podzielony na dwie frakcje, pomiędzy którymi przechodzą działanie PIS i PO. W imię nieokreślonego wspólnego dobra w ramach Unii Europejskiej pozbawiono nasz kraj siły produkcyjnej, siły wojskowej, siły ludzkiej. Czy w świetle tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą jesteśmy gotowi czekaś na powtórkę z historii ?

Czy 1939 rok naprawdę niczego nas nie nauczył ?

Gdy byliśmy małymi dzieśmi, zajmowali się nami nasi rodzice. Nie trzeba było martwić się o śniadanie, obiad, kolację. Czas poświęcony był na zabawę, naukę, poznawanie świata. Był to czas spokoju, harmonii, bezpieczeóstwa i miłości. Jednak zupełnie inaczej wyglądałby los dziecka, które co 4 lata trafia do innej matki, do innego ojca. Zupełnie inaczej wygląda życie dziecka, które odchodzi z domu w poszukiwaniu jedzenia poza jego granicą. Nie ma wtedy czasu na zabawę, nie ma czasu na naukę i poznawanie świata - jest wyścig szczurów, na którym bogacą się inni. Nie ma bezpieczeństwa, gdy z dnia na dzień można stracić pracę, gdy między ludźmi nie ma czasu na miłość.

Czy chcemy byś pokoleniem bezdomnych niewolników?
Co będziemy czuli, gdy to my będziemy nasze dzieci żegnać na lotnisku, gdy opuszczą dom by na zawsze osiedlić się za granicą ?
Jak wyglądać będzie nasza przyszłość, gdy pozostaniemy sami, bez dzieci, bez środków do życia, w nie swoim, pustym domu ?

Czas zatrzymać się na chwilę.
Zastanowić nad swoim życiem.
Wrócić, do matki i ojca.
Odbudować Koronę Rzeczypospolitej.

- Jarosław Narymunt Rożyński,