Jarosław Narymunt Rożyński

Naród, który nie zna swojej historii - traci swoją tożsamość

19 sierpnia 2014r

Z coraz większym przerażeniem obserwuję, jak pozbawia się tożsamości naszych rodaków. Nie chodzi już nawet o to, że większość dzisiejszej młodzieży nie czyta 10% tego, co czytali ich rodzice i dziadkowie. Najbardziej uderzająca jest tutaj bezczelność polityków lewicy, którzy w coraz bardziej odważny sposób atakują i podważają naszą historię, tożsamość, kulturę narodową.

Hołd RuskiBardzo często słyszymy, że nauka historii to absolutny przeżytek. Jest to co najmniej dziwne podejście ze strony osób odpowiedzialnych za dobro naszej Ojczyzny. Kiedyś za wypowiedź "Polskość to nienormalność" człowiek byłby całkowicie wykluczony z życia społecznego i kulturalnego, a dzisiaj jest to sposób zwrócenia na siebie uwagi. Kiedyś o ludziach głęboko kochających swoją ojczyznę mówiono: patrioci. Dzisiaj są to "narodowcy" albo "kibole". Wmawia się nam, że dobro "ogółu Europy" jest ważniejsze od bezpieczeństwa i dobra naszej Ojczyzny. Próbuje się nam narzucić normy społeczne i kulturowe, które są całkowicie sprzeczne z naszą historią, kulturą, wartościami narodowymi. Czy to nie przypomina politykę edukacji rodem z PRL jaką stosowali sowieci oraz ich poddani ?

Praktycznie przestaliśmy przypominać naszym dzieciom, że Polska to husaria, ułani, powstańcy, wielcy marszałkowie. Nie mówi się już o tym, że to my rzuciliśmy na kolana Prusy, zmuszając ich do oddania Hołdu Pruskiego, którego na próżno szukać w niemieckiej czy rosyjskiej Wikipedii. Wmawia się nam, że Rosja to wielkie mocarstwo, które zawsze rządziło światem, a tymczasem to właście Polacy rzucili Rosję na kolana zmuszając ich cara do klękania przed Królem Polski. Tak właśnie wyglądał Hołd Ruski, którego nie omawiamy już z dziećmi w szkole. Również Wielka Smuta - czas gdy Rosja pogrążona w chaosie została praktycznie podbita przez Polskę - jest tematem tabu. Dzisiaj wmawiamy najmłodszym równość, pojednanie, akceptację, tolerancję... Wszystko to w czasie, gdy głowy chrześcijan wieszane są na płotach, gdy za naszą wschodnią granicą morduje się ludzi na ulicach, gdy Zachodnią Europę zalewa fala muzułmańskich bojowników. Dobrowolnie pozbawiamy się ducha walki, swoich korzeni, wartości, swojej tożsamości narodowej.

Husaria Przed PałacOd wielu lat próbuje przebić się projekt "Husaria przed Pałac". Chodzi oczywiście o nawiązanie do jednego z najwspanialszych okresów naszej historii.
Jakże pięknym widokiem byłoby zobaczyć Husarzy pełniących wartę przy Pałacu Prezydenckim, jakże pięknie byłoby zobaczyć wartę husarską przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Oddalibyśmy nie tylko wielką cześć i pamięć poległym, ale również utrzymali więź z naszymi przodkami, z naszymi wspaniałymi synami polskiej ziemi.

Przecież historia Polski, to nie tylko klęska drugiej wojny światowej. Tak naprawdę przecież, przez większość swojej historii - Polska odnosiła wspaniałe zwycięstwa, była ostoją spokoju i upragnionym domem dla wszystkich ludzi Europy. To my obroniliśmy Europę przed dominacją Islamu, to my odbiliśmy agresję Krzyżaków, to my rzuciliśmy komunizm w otchłań. Byliśmy mocarstwem w Europie, byliśmy mocarstwem na świecie.

Korona RzeczypospolitejAż w końcu popełniliśmy jeden, najważniejszy błąd, który na wieki rzucił nas na kolana - oddaliśmy władzę plebsowi. Zanim zaczęły się wojny światowe, zanim zaczęły się rozbiory - ktoś wpadł na pomysł, że władza powinna należeć do ludu. Oczywiście od razu zaznaczono, że nie do całego ludu lecz tylko do wybranych, szczególnych jego synów i córek. Lud powinien wybrać kilku swoich przedstawicieli, szlachetne grono wybranych. Bardzo szybko Ci wybrani poczuli się wybrańcami i odcięli się od swoich wyborców. Interes Ojczyzny utopił się w interesie własnym. Potem zawsze przychodził tragiczny koniec.

Dzisiaj do tego całego upadku doszedł jeszcze jeden kryzys - kryzys tożsamości. Czy może czuć się Polakiem, potomkiem Husarii, człowiek którego dziadek w Wermahcie strzelał do Polaków ? A czy może czuć się Polakiem człowiek, który większość swojego życia spędził w Związku Sowieckim ? Czy można nazwać patriotą kogoś, kto świadomie szkodzi Polsce, wierząc że jej przyszłość zależy od siły jej sąsiadów ?

Korona RzeczypospolitejTen problem nie dotyczy tylko jednej partii, ani tym bardziej tylko jej lidera. Naprawdę żałośnie wyglądają również nauki wygłaszane przez polityka opozycji, który chciałby organizować życie rodaków, a sam nie potrafi nawet założyć rodziny. Jak głęboko zagubiony musi być człowiek, który kilkanaście (a niektórzy kilkadziesiąt) razy przegrał wybory, a nadal tkwi w polityce. Jak bardzo musi być zagubiony Naród, który nie interesuje się zarówno losem swoich ojców i przodków, ale również losem swoich dzieci ?

Rozbiory podcięły nam skrzydła, wojny odebrały marzenia, komunizm wykrzywił rzeczywistość. Jednak po 20 latach w miarę względnego spokoju przy naszych granicach - stoimy przed najważniejszym wyborem w historii Polski. To od nas zależy czy XXI wiek, będzie wiekiem odbudowy i stabilizacji - czy też dalszego staczania się w próżnię. Dlatego uważam, że 2015 rok będzie najważniejszym i decydującym o całym XXI wieku. Jeżeli dalej będziemy tkwić w skorumpowanym systemie republiki podzielonym pomiędzy Platformę Obywatelską oraz Prawo i Sprawiedliwość tak jak kiedyś przez Endecję i Sanację - to wejdziemy w ten wiek tak samo jak nasi dziadkowie weszli w XX wiek. Niech Bóg się wtedy zlituje nad nami i losem naszych dzieci, bo tej litości zabrakło dla nas w przeszłości w Warszawie, Krakowie, Lwowie i Wilnie. Nie doznaliśmy jej również w Oświęcimiu, ani w Katyniu, ani na Wołyniu. Czy naprawdę nie rozumiemy, że politycy partyjni prowadzą nas znów w tym samym kierunku ?

Jeżeli jednak Naród przebudzi się z tego letargu, zaciśnie swoje dłonie, otworzy serce i otworzy umysł - możemy wznieść się na skrzydła ku swojej wielkości, tak jak na skrzydłach wzniosła się kiedyś Husaria. Wystarczy zrozumieć odpowiedź na proste pytanie - kiedy byliśmy silni, kiedy byliśmy mądrzy i kiedy byliśmy bezpieczni ? Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, jaki w naszej historii popełniliśmy błąd - zrobimy pierwszy, najważniejszy krok.
Drugim będzie odbudowa nowej, potężnej i niezależnej Polski. Czy jesteśmy na to gotowi, czy jesteśmy godni ?

Patrzą na nas dusze naszych przodków, patrzą polegli rycerze Husarii.

- Jarosław Narymunt Rożyński,