Jarosław Narymunt Rożyński

Rośnie napięcie wokół krajów bałtyckich

14 sierpnia 2014r

Kraje BałtyckiePonownie w sposób coraz bardziej wyraźny pojawia się w mediach temat zagrożenia Litwy, Łotwy i Estonii. Już 26 lipca pisałem o tym, że najbardziej zagrożona jest tutaj Łotwa. Jak się okazuje, to zagrożenie rośnie znacznie szybciej niż się spodziewałem. Bardzo szybko pojawiły się w mediach informacje o zachowaniu ambasadora Federacji Rosyjskiej Aleksandra Wiszniakowa, który w bardzo agresywny sposób zaczął odnosić się do Łotwy, jako państwa w ogóle.

„Łotwa była jednym z krajów UE, które najaktywniej lobbowały za sankcjami wobec Rosji. Przypomnijcie sobie wystąpienia tutejszych polityków, jak przekonywali, że Rosja nie będzie miała co zrobić ze swoim gazem. I doigrali się!” – oświadczył ambasador Rosji w tym kraju Aleksander Wiszniakow.

Oczywiście oskarżenia pod adresem Łotwy, jakoby to właśnie ten kraj był odpowiedzialny za sytuację Rosji na arenie międzynarodowej - są wyssane z palca i służą tylko jako pretekst to zwiększenia presji w tym kraju. Zaraz po tych słowach rosyjska agencja informacyjna RIA Novosti oznajmiła, że w pobliżu granic Łotwy i Estonii rozpoczęły się wielkie manewry rosyjskich wojsk desantowych. Oczywiście takie manewry nie są uruchamiane z dnia na dzień, tylko odpowiednio wcześniej planowane. Rosja zatem planowała już wcześniej wywarcie presji na Łotwę, a ostatnia wypowiedź ambasadora jest tylko podniesieniem temperatury pod specjalnie przygotowany scenariusz.

Dlaczego właśnie Łotwa ? Można na to pytanie udzielić wyczerpującej odpowiedzi.

Rosjanie na ŁotwiePo pierwsze, Łotwa jest bardzo małym państwem graniczącym bezpośrednio z Rosją i Białorusią. W tym niewielkim kraju spośród około 2 mln mieszkańców, aż 27% stanowią Rosjanie, czyli około 560 tysięcy. Daje to solidne pole do popisu na polu propagandy i działań partyzancko-dywersyjnych na terytorium przeciwnika. Do tego wszystkiego należy dodać, że w świadomości rosyjskiej Łotwa kojarzy się przede wszystkim z Niemcami, a nie Słowianami lub Bałtami. W przekonaniu przeciętnego rosjanina, dzisiejsza Litwa to zbuntowana Żmudź, która powinna wrócić do Białorusi i do Polski, natomiast Estonia to taka "mała Finlandia". Mamy tutaj do czynienia z bardzo podatnym gruntem na wszelkie manipulacje na tle Rosjanie - Łotysze, zwłaszcza w sytuacji, gdy część z mieszkańców Łotwy otwarcie mówi o swojej przeszłości w Niemieckich oddziałach w okresie II Wojny Światowej. Nawet na otwarciu niektórych imprez sportowych pojawiają się elementy zawierające swastykę, co jest skrupulatnie przy każdej okazji wykorzystywane przez Rosjan ( i tutaj akurat słusznie! ). Wystaczy w wyszukiwarce Google wpisać hasła "Latvia Nazis, żeby zobaczyć zdjęcia z marszów, za które np. w Polsce uczestnicy spędziliby wiele czasu w więzieniu.

Po drugie, Łotwa ma najmniejsze siły zbrojne ze wszystkich krajów NATO będących przy granicy z Rosją. Na Łotwie siły zbrojne liczą zaledwie 6000 żołnierzy, oraz potencjalnie 11000 rezerwistów. Sąsiadująca Estonia ma około 3500 żołnierzy, ale za to aż 60 000 rezerwistów i dobrze zorganizowaną obronę terytorialną. Tuż obok Litewskie siły zbrojne liczą 15 000 ludzi oraz około 5000 rezerwistów, jednak Litwa ma o wiele lepsze wyposażenie tych sił. Podsumowując - Łotwa jest najłatwiejszym celem.

Łotwa RosjaPo trzecie, wyobraźmy sobie reakcję NATO. Z której strony miałaby przyjść pomoc ? Estonia podejmując działania naraża się bezpośrednio na inwazję, a Litwa znajduje się w jeszcze gorszej sytuacji. Jednocześnie dostarczenie jakichkolwiek zapasów na Łotwę drogą lądową wymagałoby przejazdu między Obwodem Kaliningradzkim a Białorusią, więc w ewentualnym scenariuszu działań na Łotwie - to nie wchodzi w grę. Nie ma również dostarczenia zapasów drogą morską, ponieważ byłoby to zbyt blisko Obwodu Kaliningradzkiego. Warto również zwrócić uwagę, że rzeki Gauja, Dźwina i Ogre - w przypadku inwazji działają przede wszystkim na korzyść Rosji. Tak jak na Ukrainie powoli dochodzi do pierwszego podziału na polu walki wzdłuż rzeki Dniepr (przynajmniej taki prawdopodobny jest cel przed końcem roku) - o tyle na Łotwie te trzy rzeki odgrywają jeszcze bardziej kluczową rolę.

TroopsMamy więc nakreślone tło działań - pozostaje tylko pytanie - kiedy ? Odpowiedź jest taka sama jak w przypadku intensyfikacji działań na Ukrainie - czyli tuż przed zimą. Przypuszczam, że dojdzie co najmniej do wybuchu niepokojów społecznych i badania terenu pod kątem możliwych działań dywersyjnych wykonywanych przez "zielone ludziki". Tym samym jeszcze bardziej zostanie nadszarpnięta reputacja NATO i UE. Dojdzie do jeszcze większego podziału pomiędzy krajami będącymi członkami tych wspólnot. W przyszłym roku już nikt nie będzie miał wątpliwości - stary ład i porządek świata ulega rozkładowi.

Teraz popatrzmy jeszcze na całą sytuację okiem bardziej taktycznym niż politycznym.

Zaatakowanie Estonii utrudnia Jezioro Pskowskie, rzeka Narwa wpływająca do Zatoki Fińskiej oraz Pejpus, które jednocześnie stanowią naturalną granicę pomiędzy Rosją a Łotwą. Ponadto w przypadku pojawienia się "zielonych ludzików" w Estonii - od razu wiadomo, że są to Rosjanie. W przypadku Łotwy - może to być Rosja lub Białoruś. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Białoruś będzie naciskana do podejmowania działania "w obronie bratniego narodu rosyjskiego ucięmiężonego na Łotwie".

WosjkoIstnieje dodatkowy czynnik ryzyka. Łatgalia - czyli południowo wschodnia część Łotwy - jest największym skupiskiem ludności rosyjskiej. Ponad 54% rosyjskojęzycznych mieszkańców prowincji popiera politykę Moskwy. Jednocześnie jest to najgorzej ufortykikowana część Łotwy, ponieważ praktycznie nie stacjonują tam zadne siły zbrojne poza strażą graniczną.

Tymczasem w 6 dniowych manewrach rosyjskich wojsk desantowych weźmie udział 15 samolotów transportowych, 3 tysiące spadochroniarzy oraz ponad 30 samolotów i śmigłowców. Nie zabraknie także sprzętu artyleryjskiego i obrony przeciwlotniczej. Zwłaszcza ten ostatni element ma tu znaczenie, ponieważ jeżeli chodzi i wozy bojowe to Łotwa akurat nie posiada czołgów. Tutaj akurat Rosja nie potrzebuje swoich jednostek zmechanizowanych, ponieważ Litwa, Łotwa i Estonia praktycznie nie mają sprzętu, którym mogliby się bronić lub którym mogliby atakować. Jedyne zagrożenie dla sił rosyjskich stanowią eskadry rotacyjne innych państw NATO - w tym Polski.

ŁotwaW tym samym czasie Rosja przeprowadza ćwiczenia lotnicze w obwodzie astrachańskim na południu kraju, bardzo blisko ukraińskiej granicy. Wiadomo, że wcześniej przeprowadzono tam manewry z udziałem systemów przeciwlotniczych ziemia-powietrze S-300.

Całość zebrana razem potwierdza wysokie prawdopodobieństwo takiego scenariusza : Rosja sama lub z Białorusią podejmie działania na terytorium Łotwy, po to aby odwrócić uwagę opinii publicznej od Ukrainy. Jednocześnie NATO nie będzie w stanie zareagować, będąc podzielone w kwestii podejścia do działań rosyjskich. W zależności od tego jak odważnie będzie czuł się Władimir Putin - presja na Łotwę będzie zrealizowana przez Rosję lub Białoruś, natomiast z całą pewnością jest zaplanowana na Kremlu. W przypadku podjęcia działań przez Białoruś wystąpi jeszcze "wartość dodana". Mianowicie podjęcie działań przez Białoruś w obronie rosyjskich obywateli zostanie z całą pewnością wykorzystane propagandowo i zbliży oba te kraje jeszcze bardziej do siebie. Tym samym Rosja nie brudząc sobie rąk sprawdzi jaka będzie reakcja UE i NATO na rzeczywiste działania obcych sił na jej terenie. To sytuacja win-win, ponieważ jeżeli siły Białoruskie zostaną odepchnięte z Łotwy, to tym bardziej propaganda rosyjska wykorzysta to pokazując jak "synowie nazistów" atakują słowiańską, bratnią Białoruś - i również nastąpi efekt zbliżenia i intensyfikacji współpracy.

A tymczasem, w ostatnich dniach pojawiła się informacja, że Barack Obama wybiera się do Estoni, aby zapewnić o tym, że USA bardzo poważnie traktują kwestię wspólnego działania w obronie każdego z członków NATO. Mam wrażenie, że nie przez przypadek jest to wizyta w Estonii a nie w Łotwie, oraz że faktycznie jeszcze w tym roku zobaczymy test jedności krajów członkowskich UE i NATO.
- Jarosław Narymunt Rożyński,