Jarosław Narymunt Rożyński

Sojusz Polska - Turcja, czyli wróg mojego wroga jest moim przyjacielem

13 sierpnia 2014r

Od wielu lat w mediach przy omawianiu spraw bezpieczeństwa mówi się przede wszystkim o tym, jakie możliwości płyną bezpośrednio ze współpracy Polski z USA. Jednocześnie prawie każda strategia obronna opiera się o wsparcie jakiego ma nam od razu udzielić NATO. Natomiast,gdy mowa o Sojuszu Północnoatlantyckim - wymienia się praktycznie wyłącznie Niemcy, Francę i Wielką Brytanię. Tymczasem przecież największym państwem NATO leżącym przynajmniej częściowo w Europie jest Turcja. Co więcej, Turcja jako kraj graniczący z Rosją - doskonale zdaje sobie sprawę jakie zagrożenie płynie ze strony Kremla. Po ostatnim zachowaniu NIemiec, Francji i Holandii, które przedłożyły umowy bilateralne z Rosją ponad wspólny interes obronny w ramach struktur NATO - powinniśmy jeszcze raz zastanowić się, kto na kontynencie europejskim jest naszym przyjacielem, a kto nie.

Popatrzmy na wspólne karty historii. Turcja jako jedyna nie uznała rozbiorów Polski. Po rozbiorach Polski, sułtan Turecki nie zburzył budynku polskiej ambasady, ale zamknął ją tylko na klucz, który przechowywał w skarbcu - później ostatni sułtan turecki Murad II oddał klucz przybyłym ambasadorom Polski po odzyskaniu przez nią niepodległości. "Poseł Lechistanu jeszcze nie przybył" - to słynne tureckie zdanie najbardziej dobitnie oznajmiało, że Sojusz Polsko-TureckiTurcja nigdy nie uznała rozbiorów Polski. Jest to gest będący dowodem wielkiego honoru i szlachetności. Polskę i Turcję łączy ponad 600 lat od czasu nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy naszymi krajami. Przez ten czas różnie układały się karty historii w Europie, jednak oba kraje nigdy nie straciły dla siebie szacunku, życzliwości i zaufania - nawet gdy Polska walczyła z Niemcami w trakcie II Wojny Światowej, gdy Turcję i Niemcy łączył traktat o przyjaźni i nieagresji. Turcja oficjalnie zachowała neutralność, natomiast 23 lutego 1945 roku wypowiedziała wojnę Niemcom i Japonii. Dzisiaj jesteśmy sojusznikami w ramach NATO, do którego Turcja przystąpiła w 1955 roku, a Polska w 1999 roku. Niestety wejście Turcji do Unii Europejskiej jest nadal blokowane przez kraje Europy Zachodniej, pomimo że Polska od samego początku popierała stanowisko Turcji. Wracając jednak do struktur NATO, trzeba koniecznie zauważyć, że pomimo tego iż Turcja jest drugim co do wielkości sił zbrojnych krajem NATO, to jednak do dnia dzisiejszego nie doczekała się stanowiska sekretarza generalnego NATO, które jest najwyższym stanowiskiem politycznym Sojuszu. Historia pokazuje, że stanowiska te obejmowali członkowie innych krajów, nawet tych wnoszących minimalny wkład w struktury sojuszu :

Hastings Lionel Ismay (Wielka Brytania): 4 kwietnia 1952 – 16 maja 1957,
Paul-Henri Spaak (Belgia): 16 maja 1957 – 21 kwietnia 1961,
Dirk Stikker (Holandia): 21 kwietnia 1961 – 1 sierpnia 1964,Turcja NATO
Manlio Brosio (Włochy): 1 sierpnia 1964 – 1 października 1971,
Joseph Luns (Holandia): 1 października 1971 – 25 czerwca 1984,
Peter Carington (Wielka Brytania): 25 czerwca 1984 – 1 lipca 1988,
Manfred Wörner (Niemcy): 1 lipca 1988 – 13 sierpnia 1994,
Sergio Balanzino (Włochy): 13 sierpnia – 17 października 1994,
Willy Claes (Belgia): 17 października 1994 – 20 października 1995,
Sergio Balanzino (Włochy): 20 października – 5 grudnia 1995,
Javier Solana (Hiszpania): 5 grudnia 1995 – 6 października 1999,
George Robertson (Wielka Brytania): 14 października 1999 – 1 stycznia 2004,
Jaap de Hoop Scheffer (Holandia): 1 stycznia 2004 – 1 sierpnia 2009,
Anders Fogh Rasmussen (Dania): 1 sierpnia 2009 – 30 września 2014.
Jens Stoltenberg (Norwegia): od 1 października 2014

Również pozytywnym zaskoczeniem jest propozycja Turcji dotycząca reeksportu polskich towarów do Rosji. Jest to gest życzliwości, który szerokim echem odbił się w bardzo wielu mediach w Polsce.

Polskę i Turcję łączy coś jeszcze - wspólny wróg. Niewiele osób zdaje sobie sprawę w naszym kraju, że od 1676 roku do 1918 roku Turcja toczyła aż 13 wojen z Rosją, głównie spowodowane rosyjską ekspansją w kierunku Morza Czarnego i Bałkanów. Deja Vu ? Przecież dokładnie to samo robi teraz Rosja na Ukrainie i w Serbi. Najbardziej dobitnym przykładem na to, iż ten proces został ponownie wznowiony jest aneksja Krymu.

wojna rosyjsko-turecka – 1568–1570
I wojna rosyjsko-turecka – 1674–1681
II wojna rosyjsko-turecka – 1686–1700
III wojna rosyjsko-turecka – 1710–1711
IV wojna rosyjsko-turecka – 1735–1739 (także VII wojna austriacko-turecka)
V wojna rosyjsko-turecka – 1768–1774
VI wojna rosyjsko-turecka – 1787–1792 (także VIII wojna austriacko-turecka)
VII wojna rosyjsko-turecka – 1806–1812
VIII wojna rosyjsko-turecka – 1828–1829
IX wojna rosyjsko-turecka – 1853–1856 (także wojna krymska)
X wojna rosyjsko-turecka – 1877–1878
I wojna światowa 1914-1918
wojna turecko-bolszewicka – 1917–1918

Polska TurcjaProszę również zwrócić szczególną uwagę na daty rozpoczęcia i zakończenia konfliktów. Rosja potrzebowała zwykle nie więcej niż 25 lat by wznowić swoją agresywną politykę wobec Turcji. Dopiero wejście Turcji do NATO po II Wojnie Światowej - zatrzymało ten trend z obawy przed interwencją całego Sojuszu Północnoatlantyckiego.

W czasach, kiedy żadne z państw nie sprzeciwiło się uciskowi Polski przez wrogich sąsiadów, jedynymi naszymi przyjaciółmi byli Turcy. Darzymy Turków przyjaźnią jako ten naród, który nie ugiął się przed naszymi wrogami i nie zaakceptował rozbiorów Polski.
- Adam Mickiewicz


Cmentarz RakowickiTymczasem na Cmentarzu Rakowickim znajduje się grób Żołnierzy Tureckich, w którym pochowani są żołnierze walczący froncie galicyjskim w latach 1916-1917 po stronie Niemiec i Austro-Węgier przeciwko Rosji. To miejsce pochówku otoczone jest szczególnym szacunkiem, jaki od lat ze wzajemnością panuje pomiędzy Polską i Turcją. Pomimo tego, że historia niejednokrotnie umieszczała nasze kraje w różnych sojuszach, nie rzadko skonfliktowanych ze sobą, to obie strony nigdy nie zapominały, że nasze kraje łączy przede wszystkim wyższa kultura cywilizacyjna, uduchowienie, oraz szczególna pamięć o poległych.

Nie można również zapomnieć o Adampolu, czyli polskiej osadzie w Turcji (Polonezköy). Powstała ona w XIX wieku w wyniku starań ksiecia Adama Jerzego Czartoryskiego oraz oczywiście życzliwości samych Turków. Ta miejscowość ma szczególne znaczenie dla Polski, gdyż dała ona schronienie weteranom powstania listopadowego, Wiosny Ludów oraz powstania styczniowego.

Polska TurcjaJak wygląda zatem możliwa współpraca Polski i Turcji w obliczu nacierającej ponownie Rosji ?

Turcja ma silną Marynarkę Wojenną - 8 fregat rakietowych (G-class na bazie typu Oliver Hazard Perry - Polska posiada 2 okręty tego typu, jednak nie tak zmodernizowane), 4 nowoczesne fregaty typu Barbaros (zaprojektowane w Niemczech), 4 fregaty Yavuz (również zaprojektowane w Niemczech, podobne konstrukcją do fregat Barbaros), 2 korwety klasy ADA (MILGEM, wybudowane w 2007 roku i bazujące na amerykańskiej koncepcji Littoral Combat Ship), 6 korwet typu Burak wyprodukowanych we Francji, 6 okrętów podwodnych typu 209/1200 (ponownie niemieckie konstrukcje), 4 okręty podwodne typu 209T1/1400 (nowsza wersja poprzednich modeli), 4 okręty podwodne 209T2/1400 (jeszcze nowsza wersja niemieckich konstrukcji), oraz wiele wiele innych okrętów, co daje łącznie w przybliżeniu liczbę około 115 jednostek. Polska ma w tej kwesti niestety wiele do nadrobienia.

600 latTureckie Siły Powietrzne również robią wrażenie. Na wyposażeniu znajduje się ponad 250 samolotów myśliwskich F-16, ponad 150 myśliwców F-4 Phantom, ponad 70 samolotów transportowych, prawie 300 samolotów szkoleniowych, ponad 80 śmigłowców. Jednak największe wrażenie robi ponad 159 bezzałogowych aparatów latających oraz ponad 100 zamówionych myśliwców F-35 Lighting II.

Nie jest zaskoczeniem fakt, że siły lądowe oparte są na bazie niemieckich czołgów Leopard, lecz najwięcej na wyposażeniu jest jednak maszyn na bazie amerykańskiego czołgu M60 Patton oraz M48 Patton w różnych zmodernizowanych wersjach - łącznie około 3600 maszyn. Do tego wszystkiego trzeba dodać jeszcze ponad 8500 transporterów opancerzonych różnego typu, prawie 3000 jednostek artylerii.

PKBCałość robi naprawdę ogromne wrażenie przede wszystkim, gdy weźmiemy pod uwagę to, że PKB(PPP) Turcji wynosi około $1400 mld, a Polski około $800 mld. Warto szczególnie uważnie zwrócić uwagę, na to, że od 1998 roku do dnia dzisiejszego dochód narodowy brutto (PPP) wzrósł w Turcji od około $500 mld do $1400mld czyli prawie o 200%, a w tym samym okresie w Polsce z $380mld do wspomnianych wcześniej $800mld czyli o niespełna
110%. Te liczby mają ogromnę znaczenie, gdy jednocześnie przytoczymy za ten sam okres czasu Niemcy (od $2000mld do $3600mld - wzrost o 180%) i przede wszystkim Rosję : od około $780 mld do $3400 mld, czyli wzrost aż o 435% !

Podsumowująć - warto jeszcze raz rozpatrzyć wszelkie możliwości pogłębienia współpracy Polski z Turcją. Stosunki dyplomatyczne nawiązaliśmy przecież jeszcze przed podbojem Konstantynopola i trwają one trzy razy dłużej niż istnieją Stany Zjednoczone, oraz zanim Portugalczycy odkryli morską drogę do Indii.

- Jarosław Narymunt Rożyński,