Jarosław Narymunt Rożyński

Sankcje zaczynają dotykać zwykłych Rosjan

9 sierpnia 2014r

Do tej pory sankcje wobec Rosji dotyczyły głównie polityków i ludzi blisko związanych z obozem władzy. Jednak ostatnie ruchy i nałożenie sankcji również na niektóre gałęzie gospodarki związane z żywnością spowodowały, że skutki zaczynają odczuwać przede wszystki zwykli obywatele. Nie trzeba było długo czekać - frustracja zaczyna rosnąć.

Jacek Saryusz-WolskiEuroposeł Jacek Saryusz-Wolski przekonywał w mediach, że sankcje nałożone na Rosję są dziesięciokrotnie bardziej dokuczliwe dla Federacji Rosyjskiej niż dla Unii Europejskiej. Wprowadzenie przez Kreml embarga na produkty rolne pochodzące z Unii Europejskiej to tak naprawdę strzał we własną stopę. Jeszcze przecież zostało kilka miesięcy do zimy, a w Rosji już teraz zaczyna brakować żywności. Najprawdopodobniej nie trzeba będzie długo czekać na bardzo poważne skutki społeczne takiego zachowania wchodnich liderów.

Sankcje w RosjiW ostatnich dniach w mediach szerokim echem odbił się bunt rosyjskiego propagandzisty, który wykrzyczał, że "świnia też coś żre, ale z gówna miodu nie zrobisz!". Jednocześnie podważył on wiarę przywódców w to, że wszystko co rodzime jest najlepsze. Stwierdził on publicznie - „To nieprawda, że u nas w Rosji jest wszystko najlepsze. Możesz zamienić miód na gówno? Możesz, tylko że w ten sposób gówno wcale się miodem nie stanie!”. Jest to jeden z bardzo wielu wyraźnych sygnałów, że rosyjskie społeczeństwo nie jest takie jak to się przywódcom na Kremlu wydaje - i domaga się lepszego poziomu życia, niż taki jaki serwuje im państwo próbujące nieudolnie odbudować swoje imperium. W epoce internetu, portali społeczenościowych i swobodnego przepływu informacji - nie da się już tak głęboko indoktrynować społeczeństwo, jak miało to miejsce w ZSRR. No chyba, że Rosja chce się cofnąć w rozwoju do poziomu podobnego do dyktatur w dalekiej Azji.

Rosjanie, którzy mieszkają w Obwodzie Kaliningradzkim nadal mają możliwość wjazdu i robienia zakupów w Polsce. Kwitnie również handel przygraniczny. Zdecydowanie częściej to rosjanie dokonują zakupów w Polsce niż Polacy w Rosji. Trudno zatem jest im się pogodzić z sytuacją, gdy muszą po podstawowe produkty spożywcze, do których się przyzwyczaili - wyjechać za granicę. Na niewiele zda się tutaj Kremlowska propaganda. Mieszkańcy Rosji chcą żyć godnie, na takim poziomie, jak w ich wyobrażeniu żyją Europejczycy.

Sankcje w RosjiUnia Europejska jednocześnie zapowiedziała kolejne sankcje. Jednak najbardziej dramatycznym elementem sankcji byłoby zakręcenie kurka z gazem przez Rosję lub też uniezależnienie się Unii Europejskiej od rosyjskiego gazu. W ciągu niespełna dwóch lat skończyłyby się pieniądze z rezerw i nie byłoby z czego wypłacać żołd dla armii i wynagrodzenie dla policji, nie wspominając już o urzędnikach czy innych służbach publicznych. Bankructwo państwa oznaczałoby rozpad federacji, gdzie niektóre regiony mogłyby liczyć na bardziej doraźną pomoc, a inne nie. Nikt natomiast nie ukrywa, że taki właśnie jest cel wszystkich działań zachodu wobec Rosji.



- Jarosław Narymunt Rożyński,