Jarosław Narymunt Rożyński

Powrót na salony w "bulu i nadziei", czyli "orzeł może"

7 sierpnia 2014r

Pierwszy i najważniejszy w kraju myśliwy, po czterech latach całkowitej nieobecności w życiu Polski nagle znów pojawił się na salonach i w mediach głównego, niemieckiego nurtu. Dziennikarze pieją z zachwytu, bo oto niemal każdy z wybranych dziennikarzy, może na kolanach przeprowadzić wywiad z Pierwszym Myśliwym. Jednocześnie najbardziej znany instytut badania opinii publicznej, stworzony z byłych szefów głównych ośrodków propagandy PRL bije coraz to nowe rekordy w wychwalaniu, jakie to nasz przywódca ma wielkie notowania. Absolutnie nikt nie pokona naszego Pierwszego Myśliwego! Przy nim nawet historyczni przywódcy Azji wypadają blado. Przecież osiągnięca ma tak ogromne, tak znaczące i tak doniosłe, że kocha go cały Naród! Orzeł Może !

Orzeł MożeWeźmy oddech i na spokojnie zbadajmy całą tą sytuację. Jak to możliwe, że pod informacją CBOS donoszącą, iż Polacy najbardziej ufają Komorowskiemu, Kaliszowi i Sikorskiemu pojawiło się kilka tysięcy negatywnych komentarzy ? Telewizji nie oglądają, czy co ? Przecież ostatnie wybory do Europarlamentu wyraźnie pokazały jak wielkie i powszechne jest poparcie dla Ryszarda Kalisza w społeczeństwie. A jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, co do tego jak wielkim zaufaniem i szacunkiem cieszy się Radosław Sikorski - to proponuję wpisać w Google : "Afera Taśmowa" i przeczytać komentarze. Co prawda nagrania jak twierdzi minister Sienkiewicz są nielegalne, ale sprawcy zostaną bardzo szybko ujęci. Obiecywał to przecież... kiedy to obiecywał? A jaki jest rzeczywisty efekt ?

O tym jak bardzo mądrą i odpowiedzialną politykę prowadził do tej pory Pierwszy Myśliwy, najlepiej świadczą słowa jego doradców. Cały sztab byłych polityków i doradców Unii Pracy, PZPR, innych organizacji, których nazwy dla własnego bezpieczeństwa lepiej nie wymieniać, wszyscy oni dniem i nocą pracują na Twitterze. Od ludzi odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, gospodarkę czy też dyplomację dowiemy się, kto gdzie spędzał dzieciństwo (można nawet zdjęcia bzu zobaczyć!), ile bramek w dzisiejszym meczu zdobyły ich ulubione drużyny, albo jaki artykuł napisała dzisiaj żona w Izraelu, albo co powiedział Polski polityk w jedynie słusznej niemieckiej telewizji. Jak ktoś tego nei rozumie, to pewnie taka jego niedopasowana natura. Taka murzyńskość, jak to powiedział pierwszy w Polsce walczący z antysemityzmem.
POLACY NIC SIĘ NIE STAŁO
Kiedyś za błędy ortograficzne można było nie zdać egzaminu maturalnego. Dzisiaj Pierwszy Myśliwy w mediach chwali się, że zawsze popełniał błędy ortograficzne i nadal będzie je popełniał. To przecież "dobry wójcio", "swuj chłop" ! Polacy nie gęsi i swój język mają brzmi w ustach Pierwszego Myśliwego wyjątkowo... smutno.

Zastanawiam się ile osób nabiera się na tą grę mediów, gdzie wywiady z Pierwszym Myśliwym są szczere, aż do "bulu". Eksperci od wizerunku dwoją się i troją, a to materiał z płaczacym dzieckiem, a to zdjęcie z wypolerowanym jabłkiem, a to wydarzenie sensacja - Pierwszy Myśliwy stanął rano przed lustrem i się ogolił ! W wywiadach oczywiście nie znajdziemy żadnych niewygodnych pytań, a temat afery taśmowej został już wcześniej zgrabnie zamieciony pod dywan. Co Pierwszy Myśliwy uważa za swój największy sukces w ciągu ostatnich 4 lat ? Przecież zasług jest tak wiele...

67 latPierwszy Myśliwy myśli, że ludzie już zapomnieli iż przez 8 lat należał do Platformy Obywatelskiej. Od 4 lat wiernie przyklepuje każdą ustawę, po to tylko, żeby później pochwalić się jak bardzo troszczy się o dobro ogólne i los Polaków. Podpisał ich pracę do 67 roku życia, pomimo iż na ulicach były protesty (pielęgniarki serniorki z niecierpliwością czekają, aż politycy trafią do nich na pobieranie krwi, dializę nerek lub zakładanie cewnika). Pierwszy Myśliwy podpisał również podwyżkę VAT, bo przecież trzeba - nie starcza pieniędzy na dopłatę do koncertów Madonny albo produkcję klipów filmowych (promujących wydarzenie sprzed kilkunastu lat) za kilka milionów złotych (oczywiście przez firmę zaprzyjaźnionego koleg). Nie zastanawiał się długo, gdy zaczęto ograbiać nas z naszych pieniędzy zgromadzonych w OFE. Z rozbiegu popierał również ACTA, bo zapewne całości i tak nie przeczytał, w końcu człowiek, który czyta książki nie popełnia zazwyczaj tylu błędów ortograficznych. Z zatroskaniem patrzył na Polskę, gdy wybuchła afera taśmowa w "teoretycznym państwie", gdzie stoi "chuj, dupa i kamieni kupa", jak to powiedział potomek pewnego znanego pisarza.

A może ktoś z nas myślał, że gdy ludzie zbiorą niezbędne podpisy pod referendum, to ktoś będzie bronił ich prawa głosu przed partiami politycznymi? Jeżeli tak, to pora się z tego pięknego snu wybudzić, Pierwszy Myśliwy nie ma na to czasu. Polska Rosja

A potem w kolejnych mediach znowu lans i ton kościelny. Dziennikarz dwoi się i troi w trudnych pytaniach... a gili gili.. dlaczego Pan jest taki wspaniały panie Pierwszy Myśliwy ? A gili gili... a jak panu smakował orzeł z czekolady ? A gili gili...a dlaczego Pan zgolił wąsy ? Dziennikarze nie oszczędzają Pierwszego Myśliwego !

Mamy XXI wiek, nowe tysiąclecie i nową epokę. Jeżeli najbliższe wybory wygra Pierwszy Myśliwy, to utkniemy w XX wieku, podczas gdy świat uciekł już do przodu. Jednocześnie przy naszych granicach rozwija się wojna, a Polska przejęta jest wyłącznie walką pomiędzy dwoma głównymi partiami politycznymi. Pierwsyz Myśliwy był cały czas nieobceny, a tak naprawdę - gdybyśmy zaczęli przygotowania do obrony już 4 lata temu - bylibyśmy o wiele bardziej bezpieczni. Jednak do tego potrzeba wizji, determinacji i przede wszystkim energii w działaniu. Jeżeli nie dokonamy zmiany pokoleniowej we wszystkich najbliższych wyborach - następnych wyborów może już po prostu nie być. Młodzi ludzie wyjadą i nie wrócą, bo nie będą mieli już do czego, a tutaj zostanie tylko post-solidarnościowe pokolenie pracujących emerytów do 67 roku życia lub dłużej, bez prawa do emerytury w zbankrutowanym ZUS. Jeżeli Naród nie przebudzi się z tego letargu, nie wyrwie się z systemu świadczenia taniej pracy dla koncernów zachodnich - to staniemy się państwem słabym, bezbronnym i bezradnym. Takiej okazji, jak pokazuje ostatnie 1000 lat naszej historii, nasi wschodni i zachodni sąsiedzi nigdy nie marnowali.

- Jarosław Narymunt Rożyński,