Jarosław Narymunt Rożyński

Postaw się Putinowi, jedz jabłka i dżemy, pij cydr

30 lipca 2014r

Rosja w odpowiedzi na nałożone sankcje wprowadziła embargo na polskie owoce i warzywa. Putin zapomniał chyba jednak, że Polska pomysłowość nie zna granic. W Polsce bojkot konsumencki ma swoją długą tradycję, a w ostatnich czasach rodacy tak mocno zaprawili się w boju, że praktycznie nie ma sklepu spożywczego lub warzywnego, który nie oznaczałby swoich produktów poprzez doklejanie etykietki "z Polski". Nie ma też wątpliwości, że nasza żywność ma po prostu najwyższą jakość na świecie. Wie o tym każdy Polak, a zwłaszcza młode pokolenie, które miało okazję w ostatnim czasie posmakować angielskiego śniadania, francuskiego lub holenderskiego sera, albo południowego wina.

Podziele się także jeszcze jedną uwagą. W zeszłym roku całkiem sporo czasu spędziłem w Anglii i Irlandii. Dla nikogo nie jest już zaskoczeniem, ze w pubach, restauracjach, hipermarketach, a nawet małych sklepikach - jwszędzie est obecne polskie jedzenie. To, co natomiast wyraźnie się zmieniło to ilość tego spożywanego jedzenia i alkoholu przez obcokrajowców. O ile jeszcze kilka lat wcześniej Polaków w lokalu można było policzyć po ilości butelek polskiego piwa stojących na stołach - o tyle dzisiaj po te produkty sięgają również bardzo często Anglicy lub Irlandczycy. To cieszy oko :)

Spontaniczna akcja jedz jabłka przynosi coraz większy sukces. Bardzo dobrze! Może wróci też zwyczaj powszechnego spożywania jabłek jako dodatku do drugiego śniadania. I trzeciego. I po obiedzie na lepsze trawienie. Po kolacji też nie zaszkodzi, w końcu - owoce to zdrowie !

Przegryzając trzecie dzisiaj jabłko, zastanawiam się tylko, co by było gdyby Putin wprowadził embargo na polską wódkę.

- Jarosław Narymunt Rożyński,