Jarosław Narymunt Rożyński

Nieznana przyszłość Grupy Wyszehradzkiej

24 lipca 2014r

Kilka tygodni temu Czechy i Słowacja zaprotestowały przeciwko stałej obecności wojsk NATO na terenie tych państw. Jednocześnie plan wybudowania baz NATO na ich terenie porówny został do okupacji. W dalszym etapie zaprotestowały również przeciwko kolejnym sankcjom na Rosję. Jednocześnie premier Węgier zaczął domagać się autonomii dla Węgrów mieszkających na terenie Ukrainy. W zasadzie bez ogródek można powiedzieć, że linia prezentowana przez Czechy, Słowację i Węgry jest całkowicie sprzeczna ze strategią Polski.

W ostatnich dniach premier Węgier, Victor Orban oznajmił dodatkowo, że Węgry powinny przede wszystkim myśleć o własnych interesach. Początkowo wydawało się, że chodzi znów o poprawę warunków Węgrów na Ukrainie i wynegocjowanie lepszych kontraktów z Rosją. Jednak słowa o tym, że Węgry zamierzają zawrzeć nie określone jeszcze precyzyjnie "sojusze z Moskwą" - stawiają pod znakiem zapytania dalszą współpracę gospodarczo-militarną z krajami NATO i Unii Europejskiej. Nie sposób nie odnieść się tutaj do historii, gdzie III Rzesza przed inwazją nad Europę - rozbiła najpierw politycznie Europę Środkową. Wszystkie kraje, które nie przeciwstawiły się kolektywnie III Rzeszy i Związkowi Sowieckiemu - w ciągu kolejnych lat znalazły się pod okupacją jednego lub drugiego z tych mocarstw.

Tym samym należy sobie zadać egzystencjonalne pytanie - kto w naszym regionie reprezentuje taką samą linię jak Polska?

- Jarosław Narymunt Rożyński,