Jarosław Narymunt Rożyński

Niejasne plany Prawa i Sprawiedliwości

20 lipca 2014r

W ostatnich dniach w mediach ukazała się kolejna fala artykułów sugerujπcych, kto może być potencjalnym kandydatem PIS na urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Jarosław Kaczyński wielokrotnie podkreślał, że interesuje go urząd premiera, a nie prezydenta, ponieważ w jego ocenie to w rękach premiera skupiona jest realna władza. Jednocześnie Prawo i Sprawiedliwość ma projekt nowej konstytucji, która powinna wprowadzać zasadnicze zmiany w ustroju naszego Państwa. Te zmiany to nie tylko odsunięcie od władzy ludzi związanych z poprzednim ustrojem, ale również zbudowanie nowych instytucji i nowych fundamentów Polski na XXI wiek. Jest to kwestia szczególnie istotna w związku z ostatnimi działaniami Rosji na Ukrainie.

Jest sprawą absolutnie jasną, że Kongres Nowej Prawicy nie jest dla PIS partnerem do rozmowy zarówno w sprawach wyborów prezydenckich jak również wyborów parlamentarnych. W interesie PIS leży pozyskanie jak najwiÍkszej liczby wyborców z tego obszaru, jak również z obszaru elektoratu wiejskiego, a przede wszystkim - miejskiego, w tym zwłaszcza młodych rodzin i ludzi w wieku 20-40 lat.

W kontekście wyborów prezydenckich i kandydatów Prawa i Sprawiedliwości nieustannie pojawiają się tutaj trzy nazwiska :
- Jarosław Gowin,
- prof. Piotr Gliński,
- Zbigniew Ziobro

Jarosław Gowin jest przede wszystkim byłym politykiem Platformy Obywatelskiej, a jednocześnie człowiekiem, który przegrał eurowybory z Kongresem Nowej Prawicy. Nigdy jeszcze polityk, który został wyrzucony z rządu, który przegrał wcześniejsze wybory - nie był traktowany przez wyborców jako potencjalny wygrany. Innymi słowy - punkty zbiera ten, kto jest silny i pnie się nieustannie do góry, a nie ten, który wiele razy przegrywa i próbuje kolejny raz. Jednocześnie, charyzma i wiarygodność tego człowieka jest po prostu zerowa. Co, więcej - jest on swojego rodzaju koniem trojańskim - skoro raz zmienił barwy z PO na PIS, jaką można mieć pewność, że nie zrobi tego ponownie z PIS na PO, np. w drugiej turze wyborów prezydenckich?
Co więcej - jakie haki na Jarosława Gowina zebrał Donald Tusk w trakcie, gdy ten pełnił funkcję Ministra Sprawiedliwości ? Czy warto ryzykować, by przegrać jeszcze przed rozpoczęciem biegu ? Skąd pewność, że na kolejnych taśmach publikowanych przez Wprost nie jest nagrany Jarosław Gowin ?

Profesor Gliński jest człowiekiem, który nie jest traktowany przez wyborców poważnie. To kandydat na każde stanowisko w PIS. Najpierw był to techniczny premier, później potencjalny prezydent Warszawy, a teraz potencjalny prezydent Polski. Człowiek, który został już powszechnie wyśmiany i skrytykowany w mediach i który po prostu nie ma szansy naprawić swojego wizerunku. Jednak profesor Gliński brał udział również przy tworzeniu partii Zieloni 2004 - partii feministycznej proklamujπcej m.in. prawo kobiet do przerywania ciąży, związki partnerskie oraz rozdział kościoła od państwa. Są to hasła skrajnie sprzeczne z programem PIS, co w odpowiednim momencie - zostanie użyte przeciwko PIS i może spowodować znaczną utratę konserwatywnego elektoratu na rzecz Kongresu Nowej Prawicy. Informacje o przeszłości p. Piotra Glińskiego są powszechnie dostępne w internecie (m.in. wikipedia) i nie da się już zaprzeczyć temu, że jest on po prostu osobą, która nie zawsze prezentowała poglądy zgodne z PIS. Znów pojawia się pytanie - czy istnieje ryzyko wrócenia do starych poglądów ? Prawo i Sprawiedliwość nie może sobie pozwolić na to, aby ich kandydat był przecież związany z tym samym ruchem społecznym co "Anna Grodzka".

Zbigniew Ziobro jest człowiekiem bardzo ambitnym, ale skompromitowanym w mediach. Doprowadził do wewnętrznego rozbicia PIS, a tym samym dał dowód na to, że jego własne ambicje polityczne są ważniejsze niż działanie dla dobra całej formacji. Przez lata jednak przekonał się, że nie miał racji. Nie można jednak wykluczyć, że przy pierwszej okazji będzie chciał zemsty na środowisku PIS i stanie się drugim Michałem Kamińskim. Jego wiarygodność w oczach wyborców jest również bardzo niska, zwłaszcza po sprawie skorumpowanego lekarza, którą media przedstawiły w świetle kompletnie niekorzystnym dla Zbigniewa Ziobro. Należy tutaj również pamiętać, że nikt tak bardzo nie jednoczy lewicy przeciwko PIS jak właúnie Zbigniew Ziobro. W pamięci elektoratu zapadły przede wszystkim słowa Leszka Millera z komisji śledczej : "Pan jest zerem, panie Ziobro". Wynik wyborczy Solidarnej Polski w wyborach do Parlamentu Europejskiego pokazuje wyraźnie, że ten stary komunista tym razem niewiele się pomylił.

W nadchodzπcych wyborach Prawo i Sprawiedliwość będzie musiało zmierzyć się także z problemem frekwencji. Afera taśmowa rzuciła cień na całą klasę polityczną powodując, że wielu ludzi nie będzie chciało po prostu brać udział w wyborach. To z kolei będzie na korzyść Bronisława Komorowskiego. Pytanie zatem brzmi - co zamierza zrobić PIS, skoro pozostało już tak niewiele czasu ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,