Jarosław Narymunt Rożyński

Afera taśmowa zamieciona pod dywan

16 lipca 2014r

Minęło zaledwie kilka tygodni, a afera taśmowa została praktycznie całkowicie zepchnięta przez media na trzeci plan. Jak się okazuje,polityka wmawiania prosto w oczy, że złodzieja nie złapano na gorącym uczynku, tylko w trakcie, gdy właśnie zbierał się do tego by nieść pomoc - znów okazała się skuteczne. Media głównego nurtu sprawnie coraz częściej zaczęły stosować termin "nielegalne podsłuchy", aż w końcu temat odpowiedzialności polityków za swoje słowa zniknął całkowicie.

Nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. Żaden polityk nie uważał, że powinien podać się do dymisji. Jednocześnie pewien Pan obiecywał, że wyjaśni sprawę podsłuchów w tempie ekspresowym, a jego kariera polityczna jest już przecież i tak skończona. Tymczasem minęło kilka tygodni i nie tylko nic nie zostało wyjaśnione, ale na dodatek działania na pograniczu prawa, które nie zostały jeszcze zrealizowane a zostały zapowiedziane w nagranych rozmowach - bez oglądania się na opinie publiczną zostały wdrożone w życie. Lecz o tym media głównego nurtu już nei napisały i nie powiedzialy.

Bardzo szybko zniknęła również sprawa posła, którego syn rozprowadzał narkotyki. Niemal tak szybko jak skandal, gdy inny poseł wykrzykiwał nazistowskie hasła na lotnisku w Niemczech. Temat pojawia się na moment, by zaraz po tym zostać przykryty kolejnym wypadkiem drogowym, albo innym wydarzeniem, które nie dotyczy bezpośrednio wszystkich Polaków. Czas leci, a Naród staje się coraz bardziej bierny i apatyczny na wydarzenia jakie rozgrywająs się wokół niego. Tak jakby to dotyczyło kogoś innego, nie nas i naszych bliskich.

Tym samym przekraczane są kolejne granice uczciwości polityków wobec swoich wyborców. Upada zaufanie nie tylko do polityków, ale również zaufanie do systemu, w którym żyjemy. Jak pokazuje historia - taki kryzys zawsze kończy się tak samo - przez wybuch gniewu społecznego, przez rewolucję, do zmiany systemu i odsunięcia (przynajmniej częściowo) poprzedniej klasy politycznej. Nasza aktualna klasa polityczna zdaje się nie dostrzegać, że ten proces już się rozpoczął i nie da się go zatrzymać. Tej siły już nie powstrzymacie.

- Jarosław Narymunt Rożyński,