Jarosław Narymunt Rożyński

Krym będzie dla Rosji igłą w sercu

12 lipca 2014r

W ostatnim czasie szef rosyjskiej dyplomacji ostrzegł przed próbami zbrojnego odbicia Krymu. W taki sposób Siergiej Ławrow skomentował informacje o pojawieniu się ukraińskich wojsk w pobliżu półwyspu. Rosja wielokrotnie podkreślała, ze aneksja Krymu jest powrotem rdzennie rosyjskiej ludności do matki Rosji. Tym samym zdaje się, że Rosji umknął fakt, że zanim osiedlili się tam rosjanie - Krym był własnościa Imperium Osmańskiego.

Tatarzy Krymscy wyciągnęli bardzo dokładnie lekcje z postępowania władz rosyjskich, a Rosja nie zdaje sobie jeszcze sprawy, w jak trudnej sytuacji niedługo się znajdzie. O ile w miarę łatwo było przeprowadzać operacje ofensywne na Krymie, gdy znajdował się on pod kontrolą Ukrainy, o tyle walka z islamskim fundamentalizmem jest z góry skazana na kolosalne straty, których Rosja nie jest w stanie znieść. Wystarczy wspomnieć tutaj wojny czeczeńskie, by wyobrazić sobie chociaż częściowo, co w najbliższych miesiącach czeka Rosję.

Stara zasada Sun Tzu głosi, że najgorszy jest wróg, który nie ma nic do stracenia.

- Jarosław Narymunt Rożyński,