Jarosław Narymunt Rożyński

Komunistów bijemy w mordę

9 lipca 2014r

W ostatnim czasie w mediach głównego nurtu przycichł trochę temat Ukrainy. Większość wiadomości zaczyna się od słów "Niemieckie media", albo dotyczy Unii Europejskiej, która składa się wyłącznie z Niemiec. Zupełnie jak kiedyś, gdy wiadomości dnia zaczynały się od przekazu wydarzeń z ZSRR. Od dłuższego czasu nie słyszeliśmy natomiast, co tak naprawdę dzieje się w Federacji Rosyjskiej. Uderzające podobieństwo przekazu mogłoby się niektórym odbić więcej niż czkawką.

Jak to bowiem możliwe, że 20 lat po upadku Związku Sowieckiego u władzy są siły popierające odbudowę dawnego imperium ? Jak to możliwe, że w całej tej sytuacji nadal rośnie poparcie dla Władimira Putina ?

Nie mam wątpliwości, że to co się zmieniło to tak naprawdę orientacja z Rosji na Niemcy. Kiedyś główni komuniści w Polsce zachwycali się potęgą i wieczną przyjaźnią ze Związkiem Sowieckim, dzisiaj zachwycają się partiami socjalistów w Unii Europejskiej, na czele których oczywiście stoją Niemcy. Podstawowym źródłem tego plugastwa jest brak prawdziwej lustracji. Tym samym po latach dowiadujemy się ponownie, że kiedyś komuniści kłamali, zaprzeczając współpracy z komunistycznym reżimem, dzisiaj Ci sami komuniści już jako nowopartyjni politycy kłamią zaprzeczając, że otrzymywali pieniądze z Niemiec na potrzeby budowy swoich partii. Tak naprawdę niewiele się zmieniło w tej kwestii - wcześniej za sznurki pociągała Moskwa, dzisiaj za sznurki pociąga Berlin. Tym samym u władzy zachowali się Ci sami ludzie, którzy wcześniej byli członkami PZPR.

Polskę czeka w najbliższych miesiącach potężny kryzys władzy. Nie da się dłużej zakrywać faktu, że brakuje pieniędzy na funkcjonowanie podstawowych instytucji w państwie. Wszystko, co można było wydać - zostało już dawno wydane. Teraz można tylko wydrukować więcej, więcej i jeszcze więcej, ale to w żaden sposób nie załatwi problemu zwykłych obywateli. Jak pokazały wydarzenia z ostatnich dni - aktualna Polska klasa polityczna jest o wiele bardziej zdeterminowana utrzymaniem władzy za wszelką cenę, niż wspomniana wcześniej PZPR. Polska nie jest w stanie zreformować się w sposób powolny i konsekwentny, bo po prostu wydarzenia geopolityczne na świecie nie dają nam tyle czasu.

Polskę czeka rewolucja albo śmierć. Ta rewolucja nadchodzi już wielkimi krokami i dlatego w oczach zawodowych polityków pojawił się strach przed czymś więcej niż tylko utratą stanowisk i pieniędzy. Tą nową transformację przyśpieszyły wydarzenia na Ukrainie, które pokazały, że nie żyjemy w wyimaginowanym świecie politycznych obietnic, lecz w świecie, gdzie nieustannie ścierają się walczące ze sobą narody używając do tego globalnej gospodarki, nowego rodzaju wojska, oraz technik specjalnych. W trakcie ostatnich 25 lat upadła gospodarka Hiszpanii, Grecjii, Irlandii, Islandii, na zakręcie znalazła się Francja i Wielka Brytania. Wzbogaciły się Niemcy i wzbogaciła się Rosja.

W Polsce natomiast propagandy sukcesu nie odzwierciedlają ani miliony ludzi wyjeżdżających za granicę, ani zlikwidowane stocznie i kopalnie, ani tym bardziej emeryci czekający miesiącami na zabiegi medyczne, które powinny być przeprowadzone już dawno temu.

Z tą klasą polityczną, której celem samym w sobie jest po prostu utrzymanie władzy, po to aby wzbogacić się kosztem obywateli - nie można rozmawiać inaczej, niż tylko poprzez język siły. Komunista gotów jest powiedzieć absolutnie wszystko, po to tylko, aby ukraść jeszcze więcej pieniędzy z naszych kieszeni. W imię "wspólnego dobra" stworzono system, w którym są równi i równiejsi. W tym systemie jedni są żywicielami, a inni pasożytami. Dlatego rozmowę z komunistą trzeba zawsze zacząć od bicia w mordę. Bez tego komunista nie zrozumie, że czas wywracania kota ogonem skończył się dla niego. Komunista, rozumie tylko język siły i językiem siły trzeba z nim rozmawiać. I jeżeli kiedykolwiek ktoś się zawaha, to niech przypomni sobie, że dla tego ścierwa państwo Polskie istnieje tylko teoretycznie, a w nim ch..., dupa i kamieni kupa, a Ci co w nim jeszcze pozostali robią laskę amerykanom.

Więc od nas samych zależy, czy pozwolimy, aby rządzili nami ludzie, którzy nie mają absolutnie żadnego szacunku dla Polski i jej mieszkańców doprowadzając ją do upadku tak jak endecja i sanacja przed II Wojną Światową, czy też w końcu przebudzimy się, najpierw dając komunistom w mordę. Jedno jest pewne - ten stan rzeczy jaki jest obecnie skazany jest na porażkę. Naród zrozumiał już, że na jego ciele pojawiła się gangrena.

Zapamiętaj - gdy na ciele pojawi się gangrena, to nie da się jej wyleczyć w inny sposób, niż poprzez cięcia chirurgiczne. Im szybciej, tym lepiej - bo później pozostaje tylko amputacja.

- Jarosław Narymunt Rożyński,