Jarosław Narymunt Rożyński

Białoruś ponownie proponuje konfederację z Polską

06 lipca 2014r

Od kilkunastu tygodni obserwujemy bardzo zaskakujące zachowanie Prezydenta Białorusi - Aleksandra Łukaszenki. Pierwszą zaskakującą dla zachodnich obserwatorów wiadomością było uznanie władz Majdanu przez władze na Białorusi. Zaraz za tą informacją poszły komentarze, że napewno Rosja szybko zareaguje i na Białorusi powieje inny wiatr. Tymczasem stało się dokładnie odwrotnie - tymczasowy Prezydent Ukrainy w trakcie wizyty w Mińsku usłyszał, że Białoruś nigdy nie wystąpi przeciwko Ukrainie, oraz że w pełni popiera prawo Ukrainy do samostanowienia. Następnym krokiem były wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki o szkodliwym skutku federalizacji Ukrainy. Ponownie była to linia polityki sprzeczna z tym, co słyszeliśmy ze strony Moskwy. W ostanim czasie ze strony białoruskiego Prezydenta pojawiły się jeszcze bardziej zaskakujące dla dziennikarzy słowa: trzeba zakończyć wojnę na Ukrainie i przywrócić porządek na wschodzie tego kraju.

Polska i LitwaNie przez przypadek jednocześnie na Białorusi pojawiło się ponownie pytanie : kto jest spadkobiercą Wielkiego Księstwa Litewskiego - Białoruś czy Litwa (Żmudź) ? A może jednak Litwa jest jedna, tylko podzielona ? Jednocześnie pojawiło się o wiele ważniejsze pytanie : jak Białoruś może rozwijać się, nie będąc pod presją Rosji ? Kiedy świeciła najjaśniejsza gwiazda nad Białorusią ? Kiedy świeciła najjaśniejsza gwiazda nad Ukrainą ?

Odpowiedź jest oczywista - okres największej potęgi obu tych krajów, przypada na czasy Rzeczypospolitej Obojga Narodów ! Ponieważ jednak Białorusini są świadomi trudnej historii Polski z Ukrainą - podjęli decyzję, że sami muszą zrobić pierwszy krok.

Od 2012 roku zarówno elita jak i opozycja Białoruska wraz z niezależnymi mediami prowadzi kampanię w zakresie propagowania konfederacji Polski z Białorusią. Co ważne, taka konfederacja miałaby powstać jako sojusz państw, które w bardzo dużym stopniu zachowują swoją autonomię, a proces integracji zachodzi powoli z poszanowaniem interesów wszystkich stron. Sprawa jest na tyle interesująca, że pod niektórymi artykułami wypowiadają się nie tylko komentujący internauci, ale również. politycy różnych opcji zarówno z Polski, Białorusi oraz Ukrainy.

Korona RzeczypospolitejW ostatnich dniach sprawa weszła na znacznie wyższy etap. Otóż pojawiły się dokładne analizy Polskiej i Białoruskiej konstytucji pod kątem właśnie utworzenia takiej konfederacji. Okazuje się, że tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie.

Nie przez przypadek ten pomysł pojawia się w miejscu, które wydawałoby się jest najbliżej Moskwy. Jest to przede wszystkim bardzo wyraźny sygnał, że Rosja pomimo swoich deklaracji - nie jest w stanie powstrzymać odradzającej się Korony Rzeczypospolitej.

Nowe państwo w Europie - Korona Rzeczypospolitej - będzie regionalnym mocarstwem, centrum siły i rozwoju. Polska, Litwa, Białoruś i Ukraina utworzą swojego rodzaju "słowiańską Wielką Brytanię". Dwa kraje są już członkami Unii Europejskiej, pozostałe dwa - jeszcze nie. Będzie to mocarstwo największe terytorialnie w Europie, z największą populacją - ponad 100 mln ludzi (dla porównania: Niemcy 80mln, Wielka Brytania 65mln, Francja: 65mln). Ponadto łączne siły zbrojne to potencjalnie największa armia w Europie.

Odbudowa Korony Rzeczypospolitej jest kwestią najbliższych pięciu lat. Wszystkie nasze kraje - Polska, Litwa, Białoruś i Ukraina - są na zakręcie historii. Mamy dwie drogi - albo będziemy mocarstwem w Europie, albo mocarstwa znów zniosą nas z mapy Europy.

- Jarosław Narymunt Rożyński,