Jarosław Narymunt Rożyński

Czy Sejm należy w Rzeczypospolitej zlikwidować?

28 czerwca 2014r

W XV wieku, poseł był wybierany przez sejmiki. Mieszkańcy zbierali się i wybierali posła, który otrzymywał wiążące instrukcje dotyczące tego jak ma postępować i głosować w Sejmie. Reprezentował ludzi z danego regionu i działał w interesie swoich wyborców. Ponieważ nie było wtedy internetu, ani tym bardziej szybkiej kolei - posła trzeba było ubrać, zaopatrzyć w konia, oraz dać mu jakieś pieniądze (dietę), by miał gdzie spać w trakcie swojej podróży oraz, żeby miał za co po drodze jeść. Żeby go jednocześnie zbóje w lesie nie napadli - poseł miał immunitet.

Potem przyszly rozbiory i nikt nie przestrzegał naszego prawa. Po rozbiorach przyszła I wojna światowa, a kilkanaście lat wolności pokazało, że w imię interesów partyjnych - jeden Polak gotów jest strzelać do drugiego Polaka. Po drugiej wojnie światowej do władzy doszli komuniści. Konstytucja kwietniowa z 1935 roku zakazywała narzucania posłowi jakichkolwiek instrukcji. Nie było również nacisku ze strony partii politycznych, bo partia ogólnie rzecz biorąc była tylko jedna i jak ktoś nie miał zasług dla partii - nie istniał w życiu politycznym. Naród został zepchnięty na margines.

Gdy przebudziliśmy się w 1989 roku - nie wiedzieliśmy jeszcze, że problem nie tkwi w poszczególnych ludziach, ale w konstrukcji systemu. Błędnie założyliśmy jednak, że ludzie stanowiący fundamentalny element tego systemu - będą w stanie ten system zreperować. Nie udało się to przez 25 lat i nie uda się przez następne 25 lat. Tak jak komunizm nigdy nie był dobry, tak samo demokracja przedstawicielska zawsze będzie przedkładać interes partii ponad interes Narodu. To co się zmieniło, to głównie fakt, że kiedyś partia była jedna, a dziś jest ich wiele.

Obecnie posłem może być każdy człowiek, który ukończył 21 lat i posiada czynne prawo wyborcze. O ważności wyborów rostrzyga Sąd Najwyższy. Nasi wybrani posłowie są teoretycznie reprezentantami Narodu. W praktyce jednak po uzyskaniu mandatu, nie wiążą ich instrukcje wyborców, a niedopuszczalne jest ich odwołanie w trakcie trwania kadencji. Innymi słowy - poseł nie jest odpowiedzialny przed nikim. Nawet, gdy okaże się oszustem, złodziejem, zboczeńcem czy zdrajcą swoich wyborców - nie można go odwołać. Raz na kilka lat możemy wybrać marionetkę, która zawsze będzie w rękach partii, a nie swoich wyborców. W ostatnich latach posłowie wielokrotnie głosowali przeciwko swojemu Narodowi. Odrzucono referendum w sprawie sześciolatków, odrzucono głosy w sprawie systemu emerytalnego, zmielono nasze podpisy... innymi słowy - poseł nie reprezentuje już Narodu.

Poseł chroni interes partii politycznych przed Narodem.

Jednocześnie to właśnie polityk partyjny, oznajmił, że Polska istnieje tylko teoretycznie.

To po co nam Sejm ? To po co nam poseł ?

Wszystkie absurdy, które zrodziły się w Sejmie trafiają później do Senatu. Tam są poprawiane i ponownie podlegają pod głosowanie. Jednak Senatorów wybieramy w jednomandatowych okregach wyborczych i głosujemy na człowieka, a nie na partię.

Dziś mamy XXI wiek i każdy z nas posługuje się telefonem komórkowym i internetem. Stop. Może nie każdy z nas posługuje się internetem i telefonem komórkowym, ale każdy z nas płaci podatki i każdy wie gdzie jest jego najbliższy urząd skarbowy i jak wypełnić PIT. Niektórzy robią to przez internet, inni wolą wypełnić druk. Efekt jest ten sam. Nie potrzebujemy już posłów, którzy wyjeżdżają na koniach przez pół Polski po to, aby reprezentować głos naszej miejscowości - my obywatele, jesteśmy w stanie reprezentować się sami. Możemy raz na kwartał wraz z zeznaniem podatkowym zaznaczyć - którego przepisu nie chcemy, a który popieramy. Możliwości jest całe mnóstwo.

Wyobraźmy sobie kraj, w którym w jednomandatowych okręgach wyborczych wybieramy 100 senatorów. Powstają zadaniowe komisje senackie, które są swojego rodzaju "burzą mózgów" władzy wraz ze społeczeństwem. Następnie przepisy publikowane są w internecie i jeżeli w ciągu 30 dni nie ma większościowego sprzeciwu - prawo zostaje przyjęte lub usunięte. Wszystkie przepisy podlegają głosowaniu w ciągu 30 dni. W ciągu tych 30 dni, każdy ma prawo zmienić swój głos dowolną ilość razy, aż do terminu zakończenia głosowania.

Wyobraźmy sobie kraj, w którym obywatele mogą wnieść również poprzez internet projekt nowego prawa. Zadaniem Senatu jest zweryfikowanie czy to prawo nie stoi w sprzeczności z istniejącym już prawem i opracowanie techniczne nowych norm.

Kraj, w którym trzema filarami władzy są Naród, Senat i głowa państwa. Jeżeli 2 filary opowiedzą się pozytywnie w sprawie jakiegoś prawa - prawo zostaje przyjęte. Jeżeli 2 filary odrzucą pewne normy - zostają one odrzucone.

Powstaje w tym momencie pytanie - a jaka jest w przyszłości rola partii politycznych ? Są i istnieją nadal... ale lokalnie, np. w sejmikach wojewódzkich. Ludzie znów zadecydują o prawie w swoim regionie, ale już bez posła. Poseł jest tylko niepotrzebny pośrednikiem, pasożytem na ciele swojego Narodu. Zamiast tego wybierajmy prezydenta miasta, sołtysa, burmistrza - każdego przedstawiciela regionu można w każdej chwili odwołać i powołać innego, który lepiej będzie realizował interesy swoich ludzi.

Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia, dla którego prawo w każdym województwie miałoby być takie samo. Na śląsku Ślązacy, chcą mieć prawo pisania w dokumentach urzędowych w swoim języku - niech piszą! Na Kaszubach można przecież zdawać matury po kaszubsku, więc dlaczego na Śląsku nie można po śląsku ? Bo partia się nie zgadza.

Gdybyśmy zlikwidowali Sejm, to ustałyby wszechobecne w mediach kłótnie i partyjne wojny. Obecni politycy - bez względu na partię jaką reprezentują - dbają przede wszystkim o jej interes. Nie znają już oczekiwań swoich wyborców. Są maszynkami do wciskania guzika na żądanie partii. W zamian za to otrzymują swoje uposażenie, czyli po prostu : pieniądze.

Jest jeszcze inny zawód, gdzie człowiek na ustalony okres czasu za pieniądze pozbawia się swojej woli. Czy jedyna różnica jest taka, że pani czy pan uprawiająca ten wolny zawód za pieniądze - uśmiecha się do nas, a poseł już nie ?

Wyobraźmy sobie Państwo, w którym prokuraktor nie odpowiada przed partią. Jego los nie jest uzależniony od tego czy premier mu podpisze roczne sprawozdanie czy też nie. Wyobraźmy sobie Państwo, w którym szefowie wszystkich służb odpowiadają tylko przed głową państwa, ale przede wszystkim przed Narodem. Bez najmniejszych skrupułów wytępiliby wszystkich skorumpowanych polityków z życia publicznego. Na zawsze.

Wyobraźmy sobie państwo, w którym polityk nigdy nie ma dostępu do informacji niejawnych, danych osobowych lub innych wrażliwych informacji.

Wyobraźmy sobie, że nie ma partii politycznych, które dostawałyby dotacje z budżetu Państwa. Nie ma zadłużonych na wiele milionów siedzib partii, nie ma dzieci polityków w spółkach państwowych, nie ma układów które przechodzą no kolejne pokolenia.

Demokracja powstała na agorze. To był główny plac, rynek w miasta Greckich, wokół którego toczyło się życie polityczne, religijne i handlowe. Jeżeli ktoś chciał byc usłyszany, jeżeli ktoś chciał zabrać głos - przychodził na agorę i przekonywał do swoich racji innych ludzi. Dzisiaj mamy XXI wiek i nie musimy osobiście stawiać się na placu. Media bombardują nas informacjami na codzień. Sami jesteśmy w stanie sprawdzić większość tych informacji bez pośredników. Dzisiaj wszyscy razem i każdy z osobna - jest na agorze. To my wszyscy, całe społeczeństwo - jesteśmy agorą. Nie potrzebujemy już demokracji przedstawicielskiej. Ewolucja wyznaczyła kres tego ustroju.

Lecz nasza cywilizacja i kultura nie wywodzi się tylko z Grecji. Jesteśmy spadkobiercami innej cywilizacji - łacińskiej, która co prawda opiera się na greckiej filozofii ale przede wszystkim na rzymskim prawie i etyce chrześcijańskiej. Niemcy i Rosja to bizancjum, w którym każdy element życia musi być uregulowany przez przepisy, a my się po prostu w tę cywilizację bizantyjską nie wpisujemy. I nigdy nie będziemy.

Pozostaje podstawowe pytanie - czy jesteśmy gotowi wziąć do własnych rąk swój własny los ?

Czy Ty czytelniku, jesteś gotowy ?

- Jarosław Narymunt Rożyński,