Jarosław Narymunt Rożyński

Miliard dolarów pustych obietnic

4 czerwca 2014r

Polacy jako naród wyjątkowo uduchowiony i romantyczny, zbyt łatwo ulegają iluzji, że jesteśmy strategicznym partnerem USA. Jesteśmy jednym z wielu partnerów, a obietnice jakie tak łatwo przychodzą amerykańskim politykom są z taką samą łatwością składane w Polsce, Malezji, Korei, i wielu innych krajach na całym globie.

Jak do tej pory USA przede wszystkim kierowały się twardą matematyką i nie ma żadnych powodów, by przypuszczać, że tym razem będzie inaczej. Bardzo szybko zapomnieliśmy o obiecanych technologiach, o offsecie za samoloty F-16, o obronie przeciwlotniczej, o wizach i wielu innych rzeczach, które od wielu lat nam się obiecuje. Z drugiej strony amerykanie nie zapominają o nas, gdy chodzi o kolejną misję w Iraku czy Afganistanie. To przykre, ale po części sami jesteśmy sobie winni. Miękka polityka, to nie jest sposób na robienie interesów z wielkim bratem.

Podniesienie wydatków na MON do 2% PKB jest propozycją śmieszną i nieodpowiedzialną. Należy zdać sobię sprawę, że bez możliwości obrony swoich granic jesteśmy tylko tymczasowym tworem na mapie Europy. Przez wieki nasi sąsiedzi wykorzystywali nasz sposób oszczędzania, za każdym razem zadając nam zniszczenia, które odbudowywaliśmy przez dziesiątki lat jeśli nie przez wieki. Tym razem powinniśmy wyciągnąć z tego bardzo głębokie wnioski i postawić obronę państwa na pierwszym miejscu.

Wizyta Obamy nie robi wrażenia ani na Rosji, ani na Niemcach, a już napewno nie na Amerykanach. Wszyscy przyzwyczaili się już do gorących przemówień i patrzą przede wszystkim na to, co Obama robi a nie na to co Obama mówi.

Jak do tej pory pomoc ze strony USA była bardzo skromna w stosunku do wysiłku jaki włożyła Polska. Mam szczerą nadzieję, że to się zmieni. Nie można jednak uznać tego za rzecz pewną, dlatego powinniśmy dysponować własnymi planami - niezależnie od tego czy nasi sojusznicy wywiążą się ze swoich deklaracji czy też nie. Mam nadzieję, że w końcu przebije się impuls, który uświadomi, że jesteśmy Państwem w położeniu geopolitycznym takim jak Izrael czy Korea Południowa i że nie ma innej możliwości zapewniena bezpieczeństwa jak tylko ustawiczne i ciągłe inwestowanie w przemysł zbrojeniowy, który powinien być głównym motorem naszej gospodarki.

Doświadczenie uczy nas jednoznacznie - umiesz liczyć - liczyć na siebie.

- Jarosław Narymunt Rożyński,