Jarosław Narymunt Rożyński

Ukraina broni swoich granic

25 maja 2014r

Wydarzenia z Ukrainy nie zajmują już krajowych mediów z takim zapałem jak zaledwie kilka tygodni temu. Pokazując relacje ze wschodniej Ukrainy, trudno byłoby uniknąć pytania - dlaczego cała zachodnia Europa stoi i przygląda się, gdy Ukraina walczy o swoje przetrwanie ?

W ostatnich dniach miały miejsce regularne ataki na straż graniczną (m.in. w Obwodzie Ługańskim). Jak informuje służba prasowa Państwowej Straży Granicznej Ukrainy - codziennie jest coraz więcej osób rannych, codziennie jest coraz więcej ofiar. Ze strony Rosji nasilają się próby przekroczenia granicy - zwykle ciężkimi pojazdami KAMAZ zdolnymi do przewożenia sprzętu i zaopatrzenia.

Innego dnia do oddziału straży granicznej podjechała grupa 30 osób uzbrojonych w broń automatyczną. Zażądali złożenia broni i opuszczenia pomieszczeń. Gdy pogranicznicy odmówili - rozpoczął się szturm z użyciem karabinów, granatnika i granatów ręcznych.

Nie da się już ukryć tego, ze Ukraina jest ofiarą agresji ze strony Rosji. Wojna pomiędzy tymi krajami już trwa. Działania zaczepne na granicy z Ukrainą najprawdopodobniej są preludium do inwazji. Podczas, gdy na Ukrainie giną żołnierze i funkcjonariusze straży granicznej - coraz częściej pojawiają się elementy wojny informacyjnej, jak np. deklaracje o tym, że wojska wycofały się spod granicy lub o tym, że na Ukrainie tak naprawdę trwa wojna domowa a nie agresja ze strony sąsiada. O Krymie już praktycznie nie mówi się w mediach.

Milczy ONZ, milczy Europa Zachodnia, milczy wspólnota międzynarodowa.

Wiek XX rozpoczął się od wojny w Europie i wiek XXI również rozpoczyna się od wojny w Europie.

- Jarosław Narymunt Rożyński,