Jarosław Narymunt Rożyński

Rosja i Niemcy wznawiają roszczenia terytorialne

1 maja 2014r

Cały świat zapomniał już o wydarzeniach na Krymie i koncentruje swoją uwagę na wschodnich regionach Ukrainy. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Rosja również tam zamierza stworzyć warunki do referendum, aby następnie legitymizować swoją agresję wobec formalnie niezależnego, demokratycznego państwa.

O tym, jak bardzo zakłamana jest to polityka - przekonujemy się niemal codziennie. Przez przypadek wyciekły do internetu prawdziwe wyniki referendum na Krymie, które przedstawiły obraz całkowicie odmienny od tego jaki lansowała rosyjska propaganda. Poza tym - referendum to nie zostało uznane przez wspólnotę międzynarodową.

A jednak Krym dzisiaj należy do Rosji, a świat tylko patrzy.

Pojawiają się nie tylko głosy na temat przeprowadzenia referendum na wschodzie Ukrainy, ale również zaczynają dochodzić do nas coraz częściej informacje o silnej propagandzie w Państwach Bałtyckich. Litwa, Łotwa i Estonia to kolejny krok działań Rosji, która na razie tylko "bada teren", aby lepiej przygotować się do agresywnych działań w przyszłości.

Rosja jest również całkowicie świadoma, że ta strategia nie ma szans powodzenia przeciwko Polsce. Należy się zatem spodziewać, że niedługo w mediach pojawi się nie temat nieszczęśliwych Rosjan (byłoby to wręcz śmieszne), ale... nieszczęśliwych Niemców wysiedlonych z "Prus Wschodnich" rodem z ekipy Eriki Steinbach. Już w tej chwili mamy do czynienia z wykupywaniem ziem w Zachodniopomorskim przez Niemców. W miarę upływu czasu proces ten będzie się z całą pewnością intensyfikował.

To dopiero pierwsze krople ulewy z jaką będziemy musieli się zmierzyć w najbliższych miesiącach.


- Jarosław Narymunt Rożyński,